Turystyka zagraniczna
Wybierając się za granicę kraju na rowerze warto jest wiedzieć i pamiętać o kilku rzeczach, które ułatwią podróż, a nawet zapewnią, że nie zostanie ona nagle przerwana. Przygotowania do takiej eskapady zależą głównie od tego gdzie jedziemy. Jeżeli będzie to Europa zachodnia, to nie ma w zasadzie większych problemów. Wystarczy pamiętać, że w niektórych krajach obozowanie na dziko nie jest mile widziane i można za to zapłacić dużą karę. W takim wypadku lepiej będzie korzystać z prywatnych kempingów. Odpadają problemy z zaopatrzeniem w żywność. Nie będzie raczej takiej sytuacji, że zostaniemy z jedną kromką chleba i najbliższy sklep jest dopiero za ileś tam setek kilometrów. Tak samo z serwisem rowerowym i częściami zapasowymi. W najmniejszym nawet mieście napotkamy taki punkt. Problemem mogą być tylko ceny usług.
Generalnie nie musimy się obawiać o swoje bezpieczeństwo, oprócz dużych skupisk ludzkich, czyli centrów miast, aglomeracji. Jeśli będziemy ich unikać, nic się nie stanie. Europa jest skomunikowana na dobrym poziomie, więc dojazd także będzie problemowy. Warto poznać obowiązujące prawo krajów do których się wybieramy. Przede wszystkim interesować nas będą przepisy normujące poruszanie się rowerzystów na drogach publicznych i czy w danym kraju rowerzysta ma obowiązek nosić kask.
W każdym miejscu można się natknąć na tanie markety. Można przed wyjazdem zlokalizować gdzie one się znajdują, bardzo ułatwi to dbanie o budżet. Nie trzeba chyba wspominać o wymianie waluty na odpowiednią do miejsca naszego przeznaczenia.
Innym zagadnieniem jest wybranie się do krajów, gdzie nie ma aż tak bardzo rozwiniętej cywilizacji. Przykładem niech będą kraje wschodnie i azjatyckie. Tam musimy już zabrać odpowiednią ilość prowiantu wystarczającego na podróż przez kilka dni bez dodatkowego zaopatrzenia. Oczywiście nie ma co przesadzać, wystarczy się wcześniej zorientować jakie to będą odcinki drogi i się do tego przygotować.
Wśród turystów panuje przekonanie, że wschód to zdziczenie i należy się tam obawiać o własne życie. Natomiast w relacjach podróżników którzy stamtąd wrócili jest całkiem inaczej. Im biedniejszy będzie odwiedzany kraj, tym bardziej gościnnie będziemy witani i tym bezpieczniejsi będziemy. Faktycznie nie ma co panikować niepotrzebnie. Jedyne czego możemy się obawiać to dziurawe drogi i samotności na ogromnych obszarach pustkowi. Tak będzie we wschodniej części Rosji. Naturalnie lepiej się tam nie wybierać w zimie, a na pewno nie rowerem.
Pomocne będzie poznanie choćby podstawowych słów w miejscowych językach. Bardzo to ułatwi dokonywanie zakupów i poproszenie o udzielenie pomocy.
Nie warto rzucać się w oczy kolorowym ubiorem i krzykliwymi naklejkami na ramie roweru. Lepiej wyglądać jak niegroźny dziwak, który wybrał się bez pieniędzy na wycieczkę, niż być odebranym za bogatego biznesmena.
Przejeżdżając przez obszary o braku lub bardzo małej cywilizacji, trzeba pamiętać o tym że nasz telefon nie zadziała w takich warunkach. Uprzedźmy więc przed wyjazdem rodzinę i bliskich o takiej możliwości.