Nocleg

turystyka, foto 1Podczas każdej wycieczki trwającej dłużej niż jeden dzień, przychodzi taka pora, kiedy słońce zachodzi, a dla nas nadchodzi czas odpoczynku i ładowania wyczerpanych akumulatorów po ciężkim dniu jeżdżenia. Świat staje się nagle spokojny, wszystko cichnie, odchodzi w niepamięć. Mówiąc krótko zapada noc. Jest to taka cudowna pora, kiedy można odpocząć wsłuchując się w jej głosy. Tak, noc ma swoje własne dźwięki. Pełne tajemniczości, a zrazem wspaniałości. Pohukiwanie sowy, odzywającej się żaby na pobliskim stawie, szczekanie psa w niedalekiej zagrodzie. Wszystko to razem wzięte, sprawia, że noc jest zawsze najwspanialszą porą dnia. No, Może poza wstającym porankiem. Chociaż, logicznie rzecz biorąc, to wywodzi się on z nocy właśnie.
Dlatego więc warto jeździć na dłuższe trasy niż jeden dzień. Mając możliwość zorganizowania wyjazdu z noclegiem, koniecznie wybierzmy taką opcje. Po wielu wyprawach, to właśnie elementy związane ze spaniem będą się nam najmilej wspominały. Miejsce, przygody związane z jego znalezieniem, nocne wydarzenia i wspaniała pobudka na zawsze zapadną w pamięć.
Wspomóc to wszystko możemy poprzez wyszukanie odpowiedniego miejsca. Najpierw zostanie podany przepis dla posiadaczy namiotów. Przede wszystkim teren musi być równy i bez kamieni czy innych twardych dodatków. Gdy tego nie dopilnujemy, będziemy bardzo gorzko żałowali swojego lenistwa próbując zasnąć. Zwróćmy uwagę na okoliczne drzewa czy nie wszą nad nami suche gałęzie. Nikt nie chciałby dostać takim czymś po głowie. Ziemia musi być twarda i ubita, ale bez przesady. Starajmy się nie nocować w zagłębieniach terenu. Nagły deszcz w nocy i mamy niechcianą kąpiel w prywatnym basenie. Jeżeli wieje wiatr, namiot ustawmy boczną ścianą do niego. Ogniska i prace obozowe wykonujmy w oddaleniu od niego. Nowoczesne materiały poliestrowe bardzo łatwo przepalić. Wystarczy jedna zbłąkana iskra i mamy dziurę na wylot. Nocując na dziko, nie zostawiajmy śmieci. W ogóle róbmy wszystko, aby być niewidocznym dla otoczenia. Rozłóżmy się tuż przed zmierzchem, a opuśćmy miejsce zaraz po świcie.
Podejmując nocleg pod tak zwaną chmurką, nie zabierając żadnego dodatkowego schronienia typu namiot czy płachta biwakowa, musimy sobie radzić w inny sposób. Będzie to przede wszystkim wykorzystane zastanych w terenie schronień. Spaliście kiedyś w paśniku ? Warto spróbować. Podchodzące w nocy zwierzęta będą trochę zdziwione. Wszelkiego rodzaju stodoły, opuszczone chaty, szałasy to wszystko może być naszym schronieniem. Wszystko, co ma cztery ściany i dach można wykorzystać. Niektórzy przespali noc na przystankach autobusowych lub ławach na parkingu. Możliwości jest wiele, a będąc znużonym niewiele człowiek się przejmuje, że może dziwnie wyglądać w takim miejscu. Czasami trafią się perełki takie jak dobrze wyposażona chata w górach. Rzadkie to już miejsca, ale warto mieć nadzieję.
Zawsze bezwzględnie zostawmy po sobie czystość. Nawet jeśli jej nie zastaliśmy. Nikomu korona z głowy nie spadnie jeśli pozbiera kilka dodatkowych papierków. Zostawiając śmietnik, sami sobie wystawiamy opinię i składamy podpis znacząc swój szlak odpadkami.