Pogoda – wróg czy przyjaciel żeglarza?
Nie jest żadna tajemnicą, że żeglowanie po otwartych wodach uzależnione jest w bardzo dużym stopniu od pogody. Warunkuje ona nie tylko możliwość wypłynięcia, ale będzie też czynnikiem decydującym o bezpieczeństwie znajdujących się na pokładzie ludzi. Każdy żeglarz, zarówno ten profesjonalny jak i pasjonat-amator może dzisiaj korzystać z bardzo dokładnych urządzeń meteorologicznych, które informują o nagłych zmianach pogodowych. Bardzo przydatna jest także umiejętność samodzielnego oceniania warunków atmosferycznych – jeśli bowiem zawiedzie sprzęt, człowiek zdany jest sam na siebie.
Należy też od razu dodać, że nawet największe doświadczenie, wiedza i możliwość korzystania z najdokładniejszych instrumentów pomiarowych nie da nam całkowitej pewności bezpieczeństwa – pogoda bowiem zmieniać może się tak gwałtownie i niespodziewanie, że nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Dlatego tak ważna jest ugruntowana i szeroka wiedza na temat zjawisk atmosferycznych, dzięki temu w pewnym stopniu będziemy mogli przewidzieć jak rozwinie się sytuacja na morzu i czy można kontynuować żeglugę, czy też trzeba zawrócić na suchy ląd.
Z drugiej jednak strony całkowity spokój na morzu też nie jest dobry, aby móc żeglować efektywnie wystąpić muszą specyficzne warunki atmosferyczne, w szczególności chodzi tutaj o wiatr. Aby móc korzystać z niego w jak największym stopniu oraz jednocześnie zachować bezpieczeństwo powinniśmy się starać unikać obszarów skrajnie wyżowych (czyli bezwietrznych) oraz niżowych (gdzie napotkać możemy zbyt silne wiatry uniemożliwiające kontrolowanie żaglówki). Oprócz tego, wiatr będzie zachowywał się inaczej na przestrzeniach otwartych jak i w bliskiej styczności do lądu, gdzie pojawiać mogą się jego niespodziewane zawirowania, na które także trzeba uważać.
Oprócz wiatru winno się zwracać uwagę na niebo – zaciągnięte ciemnymi chmurami nie wróży nic dobrego, burza na morzu może nieść z sobą bardzo negatywne skutki - w obliczu natury człowiek staje się bezsilny i zdany jest całkowicie na jej łaskę. W tym przypadku żeglarz powinien wykazać się zdrowym rozsądkiem i umieć odróżnić sytuacje kiedy wypływanie daleko od lądu jest czystą głupotą, a kiedy nie jest związane z żadnym niebezpieczeństwem.
Pogoda to czynnik, od którego żeglarz staje się całkowicie uzależniony. Może ona nieść z sobą pomyślne wiatry, które umożliwią szybki i efektywny rejs, z drugiej jednak strony może mieć wpływ na powstawanie nieodpowiednich warunków i realnego zagrożenia w obliczu którego niestety zdani jesteśmy na samych siebie.