Historia szlakiem wyryta
Rozdroże Izerskie - Świeradów Zdrój. Trasę można podzielić na dwa etapy i zaplanować nocelgi w dwóch schroniskach: na Chatce Górzystów oraz Na Stogu Izerskim. Wędrówkę wyznacza żółty szlak. Prowadzi on po najmniej uczęszczanych miejscach w Izerach.
Szlak poprzecinany jest wieloma potokami i strumieniami. Startujemy z przyczółka zwanego Rozdrożem Izerskim – możemy dojechać PKS-em. Z komunikacji samochodwej prowadzi tam Droga Sudecka (krajówka z numerem 362).
Rozdroże Izerskie to przełęcz zlokalizowana na wyskości 767 m n.p.m. Rozdziela dwa wzniesienia: Wysoki Grzbiet i Grzbiet Kamieniecki. Obok wyrasta stary i od lat nie zamieszkiwany budynek, który niegdyś pełnił rolę schroniska o nazwie Leśna Chata. Jego historia sięga XIX w. Początkowo była to wypożyczalnia koni, potem schronisko, sanatorium oraz dom drwali. Obecnie jest niestety tylko wsponieniem dawnej świetności.
Wracając na Rozdroże wyruszamy żółtym szlakiem i będzie on nam towarzyszem, aż do schroniska na Stogu Izerskim. Tutaj łączy się z zielonym, który prowadzi do Szklarskiej Drogi. Po upływie 10 minut żóty odbija w prawo i mijamy trzy potoki (wlewają one swoje wody do Kwisy): Widły (na mapie przydzielono im trzy pierwsze liczby). Za nimi rozpościera się widok na panoramę gór. Po upływie 30 minut mijamy po lewej stronie Przednią Kopę (1114 m n.p.m.), a po chwili wyrastają Sine Skałki (1112 m n.p.m.). A po prawej stronie z wyznaczonego punktu widokowego podejrzymy Głuszca (805 m n.p.m.). Niestety szlak ten nie wnosi nas na te szczyty, ale widoki niebanalne i cisza, która dosłownie budzi trwogę. Dalej szlak nazwano Siną Drogą.
Przyczółek wygnańców
Odpoczynek po dwugodzinnej eskapadzie znajdziemy w Chatce Górzystów. W schronisku możemy wykupić nocleg (40 miejsc). Właściciele zapewniają spartańskie warunki i opowieści snute nocą przy kominkowym ogniu. A na śniadanie, obiad, kolację jemy naleśniki z jagodami i pijemy czeskie piwo. Z poczciwością wędrownika i obieżyświata, zakochanej w regionalizmach i smacznych daniach polecam chatkowy wytwór. W wolnej chwili możemy wysłuchać gawędy o starej wsi Gross-Iser i jej mieszkańcach, poczytać książki, wypatrywać Ducha Gór oraz innych nieludów.
Izerska Hala, Izera, Wielka Izera, Gross-Iser to nazwy z dziejów zapisanych w ludzkich umysłach. Niegdyś osada założona przez niejakiego Tomasza (z zawodu myśliwy). W XVI wieku na Halę przybywają Czesi – też wygnańcy. Rozwój Izery możemy datować na XIX wiek, w którym to zaczyna budzić się izerska turystyka. A z sepiowanych i czarno-białych zdjęć zawieszonych na ścianach dawnej szkoły (obecnie Chatka) czytamy, że było 40 domów, dwie szkoły, kaplica, schronisko, karczma, młyn. W karczmie wypijano hektolitry izerskiego trunku (ponoć mieszanina tutejszych ziół), chleb smarowano masłem, niegdyś sławnym aż po alpejskie horyzonty. Dzisiaj wystają tylko fundamenety i dzikie drzewa owocowe – ślady życia.
Przy Chatce mamy wezeł szlaków: niebieskim wrócimy do Świeradowa Zdroju, czerwonym zawędrujemy do Jakuszyc (przez rezerwat Torfowiska Doliny Izery) zielonym do Szklarskiej Poręby.