Sobieszów – Zamek Chojnik – Wodospad Podgórnej – Borowice cz. IV
Odcinek: Wodospad Podgórnej – Borowice
Podgórze Karkonoskie to esencja Sudetów. Wiele zapomnianych szlaków, miejsc i historii. Porozrzucane osady, ukryte za wzgórzami i lasami, z cicha budzą się do życia. Przy tym nie gubią swojego eterycznego górskiego klimatu.
Z Przesieki malowniczej wioski położonej u stóp potoku Podgórna wyruszamy niebieskim szlakiem do Złotego Widoku (610 m n.p.m.). W tym miejscu znajduje się mała karczma. Zjemy ciepły posiłek i odpoczniemy, a przed nami siła Karkonoszy. Jak w kalejdoskopie wyświetla się nam Słonecznik, a za rogiem jaśnieje Pilegrzym, swoje stateczne podwaliny ukazuje Śnieżka. Dalej wzrok sięga do Małej Kopy i Kowarskiego Grzbietu. A w uszach brzmi nam płocha pieśń Wodospadu. Na Złotym Widoku mamy główny węzeł szlakowy. Zielony kieruje nas do Borowic i dalej do Karpacza. Czarnym zawędrujemy do Sosnówki, niebeski poprowadzi do Jagniątkowa, żółty biegnie do Borowic, a jego kres to Słoneczniki. Opuszczamy to magiczne miejsce i teraz będziemy iść w dół kwiecistą łąką, a prowadzą nas żółty i czarny szlak. Pośród bukowych lasów, chowa się wypływający spod Małego Szyszaka (1436 m n.p.m.) potok Podgórna. Dla ułatwienia wyżłobił wysoki wąwóz, a jego zwieńczeniem jest Wodospad Podgórnej. Jest to 10 – metrowy próg skalny, z którego woda spada trzema kaskadami do owalnego jeziorka. Zaraz za nim nurt rzeczny gwałtownie skręca i omija wzniesienie Złotego Widoku, a następnie rozpływa się w podgórzyńskiej dolinie. Przy wodospadzie jest żelazny mostek, z którego można podziwiać siłę Podgórnej. Nieopodal drewniana budka, a w niej zakupimy pamiątki. Dalej ławeczki. Usiądźmy i nacieszmy się łoskotem wodospadu. Wodospad Podgórnej jest trzecim największym tego typu obiektem w Karkonoszach. Dwa pozostałe znajdują się w Szklarskiej Porębie i to one przyciągają najwięcej turystów. Tutaj okazyjnie można spotkać ludzi. Z wodospadu zielonym szlakiem udajemy się do Borowic. Po drodze mijamy Młynarza (675 m n.p.m.).
Karkonoski Padół
Borowice serce Pogórza Karkonoskiego. Wieś położona w Dolinie Pięciu Potoków. Do jej bram spływa: Granicznik, Borówka, Modrzyk, Jodłówka i Jeleni Potok). Górska wieś rozśpiewana świergotem ptaków, szumem lasów i wód. Na jej łakach odbywa się cykliczna impreza „Gitarą i Piórem”. Co roku poezja dołącza do gór. Cóż tutaj znajdziemy? Ciszę, ciszę i odludną ciszę. Bez tłumów Karpacza i zapchanej Szklarskiej Poręby. A stąd wszędzie można dojść. To do Karpacza, to na Chojnik, dojedziemy do Jelniej Góry, dojdziemy do Szklarskiej i Świeradowa Zdroju (to propozycja dla wyczynowców). A co tutaj w trawie piszczy? Tubylcy donoszą o nieopodal położonej kaplicy św. Anny i Dobrym Źródle. Miejsca nawiedzane przez czarownice, które obok na Patelni miały swój obóz. Kaplica usytuowana na zboczu góry Grabowiec (784 m n.p.m.) tuż przy Babiej ścieżce, którą czarownice chadzały na sabat. Według podań pierwsza kaplica stała już tutaj w średniowieczu. Ta „współczesna” zbudowana w barokowym stylu, powstała w XVIII wieku. A Dobre Źródło miało być podobno miejscem kultu pogan. Z innych gawęd dowiadujemy się, iż gdy zaczerpniemy łyk źródlanej wody i z nią w ustach okrążymy siedmiokrotnie kaplicę, to zapewni nam szczęśliwą miłość. Byłam, widziałam ludzie biegają.