Przed wyjściem w góry

Jeżeli planujemy urlop w górach musimy się odpowiednio przygotować. Już stały się legendą opowieści o turystkach, które mają szpilki i o turystach w trampkach. A górski szlak przypomina wybieg dla modelek. Oczywiście nie moją rola jest tutaj rozstrzygać o róznych osobliwościach polskiej górskiej turystyki. Dla zdrowego rozsądku podam tutaj garść informacji, co powinniśmy posiadać przed wyjściem w góry.
Podstawa to buty. Nie trampki, nie sandałki, nie szpilki. Pomyślmy czasami, co możemy sobie zrobić po przejściu 6-8 godzin pośród ostrych kamieni, podmokłych terenów, wchodząc i schodząc. Nie działa wyobraźnia? Buty to najważniejsza rzecz, jaką musimy mieć. Nie zwykłe buty, tylko wygodne. Najlepiej trekkingowe, z grubą podeszwą i do kostek. Muszą nas one zabezpieczać przed poślizgnięciem. Nie mogą to być znowu trepy. Nasze nogi w górskich butach muszą się czuć jak ręce w jedwabnych rękawiczkach. Od obuwia zależy jak spędzimy czas na górskiej wycieczce, bo mamy do wyboru: otarcia, złamania i pęcherzyki (nieprzyjemnie) lub uroczą wycieczkę, którą będziemy wspominać przez następne parę lat. Warto wydać pieniądze na buty. Po wybraniu odpowiedniego obuwia teraz musimy dokupić skarpety najlepiej trekkingowe. One pomogą nie pocić się naszej stopie. Gdy takich nie mamy lepiej ubrać skarpety wełniane niż bawełniane. Wełna nawet mokra daje jakieś względne ciepło, bawełna będzie działać jak zimny okład.
Drugą bardzo ważną sprawą jest odzież.
Odzież powinna nas zazbezpieczać przed różnymi klimatycznymi niespodziankami: wiatrem, deszczem, zimnem i mrozem. Musi też dobrze wchłaniać pot, bo jeżeli nie jest tak to przygotujmy się na niemiłe niespodzianki. Czyli ubieramy się „na cebulkę”. Jak będzie nam ciepło zawsze coś będziemy mogli zdjąć. Czyli wkładamy bieliznę, polar, kurtkę. Kurtka niech będzie lekka i nieprzemakalna. Polar ciepły najlepiej z kapturem, spodnie też nieprzemakalne. W sklepach możemy już kupić spodnie, z których możemy (na szlaku) zrobić spodenki. Dobrze przygotowany górołaz podstawowy ubiór zawsze nosi w swoim plecaku. Pamiętajmy góry potrafią być niebezpieczne! Zmiany klimatu to norma. Lepiej się przygotować na ulewy i chłód niż potem cierpieć katusze. Jeżeli świeci słońce, to przygotujmy się, że możemy wracać podczas ulewy lub burzy, w zimie śnieżyce. Zresztą zimowe wypady w góry pozostawmy prawdziwym górołazom. Nie pchajmy się tam, gdzie nas nie chcą. W zimie można bardzo szybko się zgubić, mogą zejść lawiny, a my możemy umrzeć z wychłodzenia organizmu.
W plecaku także powinno się mieć zapsy żywności i napoje. Zimą termos z ciepłą herbatą, to niezbędna rzecz. W lecie woda mineralna (żadne słodzone soki). Tabliczka czekolady oraz kilka kanapek. To oczywiście prowiant na jednodniową wycieczkę.
Gdy będziemy mieć już wygodne buty i odzież, kupmy mapę i na szlak!